Relacja ze spływu kajakowego Pilicą i Wdą

Wczoraj w sobotę tj. 18.08.2018 roku odbył się już kolejny spływ zorganizowany przeze mnie oraz członków Stowarzyszenia Kolbudy24. Tym razem trasa spływu była dłuższa, wiodła z Kornego do Czarlina. Na starcie stawiło się 12 uczestników, najmłodszym był Kuba mający 5 lat !

Wszyscy spotkaliśmy się w miejscu zbiórki o godz. 10.30. Tradycyjnie już miejscem zbiórki była wypożyczalnia kajaków Państwa Domaszk z Lipusza przy ul. Lipowej 12. Tutaj po wniesieniu opłat za sprzęt i zapakowaniu kajaków na przyczepkę zostaliśmy odwiezieni do miejscowości Korne.

Zwodowaliśmy się na Pilicy na wysokości mostu w Korne i wyruszyliśmy w trasę. Trasa tego spływu była przepiękna. Pilica jest wąską i płytką rzeką. Dlatego też na rzece jest niewielki ruch ale to idealne miejsce dla początkujących kajakarzy. Nawet w przypadku wywrotki nic się złego nie stanie. To także dobre miejsce, by połknąć przysłowiowego bakcyla. Płynęliśmy dosyć szybko. Przyznam się, ze byłem tym zaskoczony bo były wśród nas osoby, które płynęły kajakiem po raz pierwszy w życiu. Na trasie spływu mieliśmy kilka przeszkód w postaci zwalonych drzew czy też mostków. Szczególnie jeden dał się nam we znaki. Ale pokonaliśmy go wszyscy. Ufff, a było ciężko. Przed wpłynięciem na jezioro Sudowie zrobiliśmy sobie małą przerwę. W jej trakcie zjedliśmy kanapki i ustaliliśmy strategię przepłynięcia jeziora. Jezioro to jest stosunkowo szerokie. Nawet w przypadku niewielkiego wiatru są na nim spore fale. Bardzo często przy większych wiatrach czy też tuż przed burzą występuje na nim tzw. szkwał. Fale na jeziorze są wówczas na tyle duże, że woda wlewa się do kajaka. Przeżyłem to tydzień temu jak płynąłem sam, by sprawdzić tę trasę :-). Nie powiem, trochę mną pobujało.

Mieliśmy na tej trasie tylko jedną tzw. „przenoskę”. Musieliśmy przenieść kajaki w Grzybowie przy młynie ponieważ na jego terenie jest aktualnie hodowla ryb. Odcinek do przeniesienia kajaków jest stosunkowo krótki, wynosi 80-100 metrów. Po przeniesieniu kajaków popłynęliśmy dalej. Od tego miejsca rzeka się wyraźnie poszerza i jest głębsza. Po mniej więcej 3 km wpłynęliśmy na wody Wdy. Obie rzeki łączą się ze sobą. Nie sposób tego nie zauważyć. Wda jest znacznie szersza i głębsza. Większy jest także na niej ruch. Miny nam zrzedły po zobaczeniu baru w Loryńcu, gdyż oznaczało to, że nasz spływ powoli dobiega końca. Naszą metę -Czarlino – osiągnęliśmy godzinę później. Tradycyjnie już dopłynęliśmy do miejsca odbioru kajaków z drugiej strony, od strony jeziora Gołuń. Czego się nie robi, by pobyć trochę dłużej na wodzie :-).

W sumie przepłynęliśmy odległość 25,68 km w czasie 5:48:42 godz. To jest naprawdę dobry wynik.

Przy okazji chcę jeszcze raz bardzo serdecznie podziękować Państwu Lucynie i Tomaszowi Domasz, którzy prowadzą wypożyczalnię kajaków przy ul. Lipowej 12 w Lipuszu. Bardzo się cieszę, że miałem okazję Państwa poznać. Polecam tę wypożyczalnię kajaków. Sprzęt jest nowy, sprawny, czysty. Na terenie wypożyczalni jest bezpłatny, niestrzeżony parking. Można tam będzie zostawić swój samochód czy też motocykl. Jest także pole namiotowe, można także wynająć domek. Wiem, że przyjadę tutaj jeszcze nieraz.

Także Państwa zachęcam do takiej aktywności i spędzania w takiej formie wolnego czasu. Warto !

 

Trasę tego spływu możecie Państwo obejrzeć na tym filmie i poniżej zamieszczonych zdjęciach.

 

Trasa spływu pokazana jest na poniższym zdjęciu.

 

 

 

Krzysztof Suchocki
Krzysztof Suchocki
Mieszkaniec Gminy Kolbudy tel.: 505 094 699, e-mail: krzysztof.suchocki@wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *