Odbył się spływ kajakowy Motławą

W minioną sobotę odbył się kolejny spływ kajakowy. Na przystani żeglarskiej przy ZSO nr 6 w Gdańsku stawiło się 25 uczestników.  Po zwodowaniu kajaków ruszyliśmy Opływem Motławy w kierunku śluzy, która znajduje się pod mostem na ul. Elbląskiej. Niestety z uwagi na północy wiatr, który w wiewał wody Martwej Wisły do Motławy, śluza ta była zamknięta. Musieliśmy zawrócić i popłynąć w kierunku Martwej Wisły. Nasz spływ był asekurowany przez Panią Magdę płynącą motorówką. Płynąc Martwą Wisłą mogliśmy zobaczyć tereny stoczniowe. Widok jest przygnębiający, złom i ruiny. Na wysokości Polskiego Haka skręciliśmy w lewo w Motławę. Tutaj musieliśmy płynąć z najwyższą uwagą, ponieważ był bardzo duży ruch na wodzie. Poza różnej klasy jachtami mijały nas także duże jednostki wodne jak katamarany i żaglowce. Wytworzone fale trochę nami pobujały. Po minięciu Ołowianki i stojącego tutaj Sołdka wpłynęliśmy na Nową Motławę. Przepływając obok mariny zauważyliśmy jednostki z całej Europy. Były zacumowane jachty m.in. z Norwegii, Danii, Niemiec, Łotwy. Ruch wodny w tej części naszej trasy był znacznie mniejszy. Po przepłynięciu Śluzy Kamiennej wypłynęliśmy w rejon umocnień Gdańska z okresu 1622-1636. Minęliśmy Bastion Żubr, Bastion Wilk, Bastion Wyskok, Bastion Miś, Bastion Królik. Przepiękne fortyfikacje, które kiedyś służyły do obrony Gdańska. Po minięciu stadionu żużlowego dopłynęliśmy znowu do zamkniętej śluzy przy ul. Elbląskiej. Teraz już nie mieliśmy wyjścia i musieliśmy  przenieść kajaki przez ulice.  Dobrze, że kierowcy jadący ul. Elbląską wykazali się cierpliwością  Stąd mieliśmy już niedaleko do przystani żeglarskiej i końca naszej trasy.

Więcej widać na zamieszczonych poniżej zdjęciach.

Na przystani żeglarskiej przy ZSO nr 6 w Gdańsku stawiło się 25 chętnych na spływ.

Po pobraniu i zwodowaniu kajaków zaczęła się nasza przygoda.

 

Tuż po zwodowaniu napotkaliśmy na pierwszą przeszkodę – zamkniętą śluzę pod ul. Elbląską.

 

Zawróciliśmy i popłynęliśmy w kierunku Martwej Wisły.

 

Płynęliśmy przez tereny portowe. Marnie to wszystko wygląda. Widać, że naszym Państwie nie ma gospodarki morskiej. Morze jest nam niepotrzebne :-(.

 

Nad bezpieczeństwem uczestników naszego spływu cały czas czuwała Pani Magda i …………………..

 

panowie policjanci z Komisariatu Policji Wodnej w Gdańsku :-).

 

Na Motławie było w sobotę bardzo tłoczno. Mijały nas różne jednostki wodne, duże i małe.

 

Widzieliśmy także bardzo ciekawe, nowoczesne konstrukcje jednostek pływających. Jedną z nich był np. katamaran elektryczny zasilany z baterii słonecznych i napędzany silnikiem hybrydowym.

 

Nasza grupa wzbudzała zainteresowanie, w szczególności Zbyszek na swojej desce do pływania.

 

Po przepłynięciu przez Śluzę Kamienną znaleźliśmy się w rejonie bastionów.

 

Przepiękne, stare konstrukcje umocnień torów wodnych.

 

 

Płynąc Opływem Motławy przemieszczaliśmy się Dolnym Miastem, które bardzo dobrze wszyscy znamy tylko z innej perspektywy.  Perspektywy kierowców lub pasażerów samochodów osobowych. Okazuje się, że pobyt na wodzie zupełnie zmienia punkt widzenia.

 

Po drodze także przepiękna przyroda na wyciągnięcie ręki.

 

A na zakończenie ponownie zamknięta śluza przy ul. Elbląskiej i przeniesienie kajaków przez tę ulicę.

 

Jeszcze tylko wyciągnięcie kajaków, motorówki i niestety koniec spływu.

 

Krzysztof Suchocki
Krzysztof Suchocki
Mieszkaniec Gminy Kolbudy tel.: 505 094 699, e-mail: krzysztof.suchocki@wp.pl

2 Komentarze

  1. Jadwiga i Jerzy pisze:

    Wspaniale spędzony czas wolny. Świetna organizacja i wspaniali ludzie. Dziękujemy i prosimy o więcej…

  2. Krzysztof Suchocki Krzysztof Suchocki pisze:

    Dzień dobry Państwu. Bardzo się cieszę, że jesteście Państwo zadowoleni. Kolejne imprezy „wodne” już w przygotowaniu. Więcej informacji już wkrótce. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia. Krzysztof Suchocki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *