„Dziwne” problemy przy rejestracji kandydatów do władz samorządowych

Przygotowując się do wyborów samorządowych mieliśmy świadomość, że w naszej gminie nie będzie to łatwe przedsięwzięcie. Mamy przeciwko sobie ekipę urzędującego od 20 lat wójta, zaś z drugiej strony zmieniony i nie zawsze precyzyjny Kodeks Wyborczy.

Ale jeśli się nie podejmie wyzwania, nie zdobędzie się doświadczenia. Żyjemy w czasach, które wymagają podjęcia inicjatywy w obronie dobrze rozumianej demokracji.

Tak, jak na wstępie zaznaczyłem, nie było łatwo. Wystartowaliśmy razem z Krzysztofem Suchockim, naszym kandydatem na Wójta Gminy Kolbudy, osobą posiadającą doświadczenie samorządowca. Nasi kandydaci na radnych spotykali się ze swoimi wyborcami zbierając podpisy poparcia oraz cenne uwagi wyborców. Zadbaliśmy o to, aby w naszym komitecie był zagwarantowany parytet kobiet. Możemy się pochwalić, że stanowią one 60% naszego komitetu.

Dziwne problemy pojawiły się dopiero w trakcie procesu rejestracji kandydatów na radnych w Gminnej Komisji Wyborczej. Po złożeniu stosownych dokumentów i po wstępnej weryfikacji wniosków, nie zgłoszono nam żadnych uchybień, które w przysłowiowe pięć minut można poprawić „od ręki”. Wydawało się, że wszystko jest w porządku. W ciągu kolejnych 3 dni nie wezwano nas do usunięcia ewentualnych nieprawidłowości w dokumentacji. Dopiero 18.09.2018 r. Przewodnicząca GKW Pani Bożena Szmydt wręczyła nam Postanowienia GKW informujące o tym, że złożone przez nas wszystkie listy wyborcze nie spełniają warunków określonych w Kodeksie Wyborczym. Żeby było jeszcze ciekawiej, nie zostałem poinformowany o tym, czy i w jaki sposób te uchybienia mogą zostać usunięte. Odmówiono nam także dostępu do formularzy zgłoszeń kandydatów, co było niezbędne do tego, by skorygować wytknięte nam uchybienia. Nie pomagał w tym zakresie także Kodeks Wyborczy, który nie zawiera jednoznacznej informacji o tym, jak korygować, czy też usuwać błędy.

Nie pozostało nam nic innego jak zwrócenie się do Wojewódzkiego Komisarza Wyborczego, Pana sędziego Marka Jasińskiego. Komisarz jednoznacznie określił tok postępowania w zaistniałej sytuacji. Nakazał Gminnej Komisji Wyborczej w Kolbudach niezwłoczne umożliwienie nam dokonania stosownych poprawek. Dzięki temu mogliśmy w końcu złożyć wnioski o zarejestrowanie naszych kandydatów na radnych. Rejestracja ta nastąpiła dopiero 19 września 2018 r.

Mając już te doświadczenia, przygotowaliśmy nad wyraz starannie wniosek o rejestrację naszego kandydata na Wójta. Okazało się jednak, że historia lubi się powtarzać. Tutaj również napotkaliśmy na trudności.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że na zaistniałą sytuację zupełnie nie ma wpływu fakt, że Przewodnicząca Gminnej Komisji Wyborczej jest osobą służbowo podległą kandydatowi na Wójta, Panu Robertowi Aszykowi, a jednocześnie będąc Wicedyrektorem ZKPiG – Szkoła Podstawowa w Kolbudach jest osobą podległą Wicewójtowi Gminy Kolbudy, Panu Markowi Golińskiemu, który jest jednocześnie Pełnomocnikiem Wyborczym KWW Roberta Aszyka. To tylko zupełnie przypadkowy zbieg okoliczności. Może się to zdarzyć zawsze i wszędzie, także i u nas.

Tym niemniej, nasi kandydaci zostali zarejestrowani. Zaczynamy Państwa informować o nich, ich planach i pomysłach. Będziemy Państwa także informować o przebiegu kampanii wyborczej.

2 Komentarze

  1. Krzysztof Kocięda pisze:

    Dlatego jestem przeciwny obecnej ‚władzy’ Pan Grombala i Pan Aszyk. Życzę drugiej tury z Panem Andrzejem. Powodzenia Krzysztof Kocięda

  2. az pisze:

    gdzie mogę znaleźć programy wyborcze kandydatów? Czym mam się sugerować wybierając Wójta, skoro wszędzie tylko mowa o przekrętach, a nie ma programu, wizji rozwoju gminy? Nie zdziwi mnie niska frekwencja …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *